Wednesday, June 28, 2017

Obozy pracy dla Koreańczyków w Rosji


28 czerwca 2017 r.

Amerykański Departament Stanu opublikował raport dotyczący handlem ludźmi, z którego wynika, że na terytorium Rosji funkcjonują obozy pracy dla Północnych Koreańczyków. Rocznie Korea Północna wysyła do Rosji około 20 tys. przymusowych pracowników.

"Rząd Rosji zawarł i ostatnio rozszerzył bilateralne umowy z Koreańską Republiką Ludowo-Demokratyczną, zgodnie z którymi Korea Północna na rosyjskim terytorium prowadzi obozy pracy. W obozach tych tysiące Północnych Koreańczyków są poddawane przymusowej pracy. Pracują oni między innymi przy wycince lasów na rosyjskim Dalekim Wschodzie" - napisano w raporcie.

- Od 50 tys. do 80 tys. obywateli Korei Północnej pracuje za granicą w charakterze przymusowych pracowników, przede wszystkim w Rosji i Chinach. Wielu z nich pracuje po 20 godzin na dobę. Nie otrzymują oni bezpośrednio wynagrodzenia. Jest ono wypłacane północnokoreańskiemu rządowi, który konfiskuje większą część - powiedział amerykański sekretarz stanu Rex Tillerson podczas prezentacji raportu.

- W ten sposób reżim KRLD otrzymuje dochód liczony w setkach milionów dolarów rocznie - podkreślił Tillerson.

Przymusowi pracownicy z Korei Północnej, jak zaznaczono w dokumencie, nie mogą zmieniać miejsca pracy, pracują w ciężkich warunkach przez wiele godzin i mają prawo zaledwie do dwóch dni wolnych miesięcznie. Za niewypełnienie norm mogą być na nich nakładane kary, a za próbę ucieczki lub skargi grożą im lub członkom ich rodzin represje ze strony rządu.

Jak zaznaczono w dokumencie, nie tylko obywatele Korei Północnej są zmuszani do pracy na rosyjskim terytorium. Są to też osoby pochodzące z samej Rosji, innych krajów europejskich, Azji Centralnej i Azji Południowowschodniej, w tym z Wietnamu. Pracują oni najczęściej w sektorze budowlanym, przemyśle czy rolnictwie. Są też zmuszani do żebrania.

Projekt ustawy o rozszerzeniu amerykańskich sankcji wobec Korei Północnej zakazuje wykorzystywania "niewolniczej pracy" obywateli KRLD za granicą. Kongresmen Ed Royce, który zaprezentował projekt, oświadczył, że firmy z Senegalu i Kataru korzystają na terenie Angoli z pracy Północnych Koreańczyków, którzy "zarabiają dla reżimu miliardy dolarów rocznie w twardej walucie". Te pieniądze lider KRLD wykorzystuje do rozwoju swoich programów rakietowych i jądrowych; płaci z nich też swoim generałom, zdobywając tym samym ich lojalność - dodał polityk, powołując się na doniesienia "wysoko postawionych uciekinierów", z którymi miał okazję się spotkać.

Na początku czerwca Tillerson oświadczył, że USA rozważają możliwość nałożenia dodatkowych sankcji na kraje, które prowadzą interesy z Koreą Północną. Dodał też, że Ameryka współpracuje z Chinami i Rosją w sprawie nacisków na ten kraj. 

No comments:

Post a Comment

Note: Only a member of this blog may post a comment.